Vlastislav Matoušek
Sobotni przełom poranka z południem, a dokładniej dwie godziny, dla 15 osobowej grupy uczestników festiwalu minęły pod znakiem Shakuhachi.
A co to takiego? Jest to japoński flet prosty, wykonany po prostu z bambusa. Dosyć popularny był on w średniowieczu, w gronie mnichów zen. Tam wykorzystywany był jako forma nie tyle muzykowania, co raczej medytacji i studium oddechu. Nadal jest znany, szczególnie jako element suizen – ćwiczeń Zen.
Warsztaty prowadził Vladislav Matoušek, absolwent Akademii Muzycznej w Pradze na wydziale kompozycji, jak i były uczeń Kifu Mitsuhashi w Japonii, gdzie studiował również tradycyjną muzykę japońską. Od 1991 był wykładowcą na uniwersytecie w Pradze.
Zajęcia odbywające się zaledwie od 11.00 do 13.00, dały możliwość posłuchania wykładu Vladislava na temat fletów, ich historii i możliwości, muzyki, jak i później własnej próby zagrania na tym unikalnym instrumencie, co na początku na pewno nie było łatwe. Uczestnicy mieli szansę indywidualnie porozmawiać z wykładowcą, zadać mu pytania czy poprosić o rady.
Sylwia Chrapek
Krótki wywiad z Vlastislavem Matoušekiem:
-Jak ocenia Pan ten festiwal?
-Ile czasu potrzeba, żeby dobrze nauczyć się grać na Shakuhachi?
-Planuje Pan w przyszłym roku tu również przyjechać?
-Jakie inne ciekawe punkty programu poleciłby Pan uczestnikom? Co przyciąga uwagę w tym festiwalu?
-Ma Pan może jakieś koncerty w najbliższym czasie, tutaj w okolicy? Na terenie Śląska Cieszyńskiego?



facebook:




